A może zagraniczne

Na rynku funduszy inwestycyjnych specjalnie dużego ruchu nie ma, aczkolwie styczeń przyniósł niewielkie wzrosty. Jenakże ostatnie sygnały z giełdy papierów wartościowy mocno zaniepokoiły akcjonariuszy. Jest jednak nadzieją, że spadki na tym rynku nie utrzymają się zbyt długo. Na zapas jednak nie trzeba się martwić, bowiem wszystko wskazuje na to, że rok 2010 bęðzie nadal łaskawy dla polskich inwestorów. Trochę dziwi natomiast, że tak niewiele poświęca się u nas uwagi funduszom, które są u nas niezbyt popularne – chociażby fundusze zagraniczne. Fakt, że TFI niewiele też inwestuja na tym rynku, ale może to i lepiej, bowiem ostatni czas nie był dla funduszy zagranicznych zbyt łaskawy. Świadczą o tym ostatnie dane. A przecież koniunktora dla funduszy inwestycyjnych w roku ubiegłym była naprawdę bardzo dobra. Tymczasem miniony rok nie był zbyt udany dla zagranicznych instytucji, które inwestowały w Polsce. Wprawdzie ich aktywa dość znacznie wzrosły + 51% co w sumie daje 2,74 miliarda złotych, to jednak zwroty były bardzo słabe.
- Mimo nie najlepszego okresy koniunktura na giełdzie w grudniu dla tych funduszy okazała się bardzo korzystna. Na przykład indeks msci emerging markets zyskał +3,81% w dolarach amerykańskich, czyli prawie 4,3% w złotówkach i był to naprawdę dobry wynik. Trudno przewidzieć jaka będzie sytuacja w roku bieżącym, ale nie wydaje mi się, żeby widocznie odbiegała od normy. W fundusze zagraniczne polscy inwestorzy rzeczywiście za dużo nie inwestują. Jak będzie to w przyszłości wyglądać tak naprawdę jeszcze nie wiadomo- powiedział jeden z analityków finansowych.
Dlaczego tak niekorzystna sytuacja dla funduszy zagranicznych utrzymuje się na polskim rynku? Odpowiedź jest prosta, ponieważ od dochodów od inwwestycji w fundusze zagraniczne płaci się wyższe podatki niż na przykład od podobnych zysków z funduszy polskich. Żeby to było bardziej czytelne dla inwestorów, to wygląda to w ten sposób. W przypadku funduszy zagranicznych obliczanie podatku odbywa się: dochody uzyskane z funduszy zagranicznych sumowane są z innymi dochodami uzyskanymi z innych źródeł i w zależności od skali w jakiej funkcjonuje podatnik nalicza się 19, 30 lub 40 procent. Natomiast w funduszach rodzimych placi się podatke liniowy w wysokości 19 procent.
- Nie mam zamiaru, przynajmniej na razie, inwestować w fundusze zagraniczne, bowiem nie znam się zupełnie na tym inwestowaniu, a po drugie można na tym więcej stracić niż zyskać. Przynajmniej tak mówią ci, co już probowali na tym rynku swoich sił – twierdzi jeden z inwestorów.

Loading...

Leave a Reply

You must be logged in to post a comment.